Materiały szkoleniowe

Jak już wielokrotnie pisałam jednym z moich rękodzielniczych marzeń było posiąść tajemną wiedzę dotyczącą tworzenia sznurów szydełkowo- koralikowych :) Zbierałam się do tego blisko dwa lata, bo samo szydełko przyprawiało mnie o dreszcze ;) Nie szło mi wybitnie i każda próba okiełznania tego tajemniczego i skomplikowanego urządzenia kończyła się totalną katastrofą. Odkładałam temat najdłużej jak się dało tłumacząc się to brakiem miejsca do pracy, to czasu i spokoju na efektywną naukę. Jednak będąc teraz osobą przewlekle siedzącą na L4, posiadającą świeżutki warsztat rękodzielniczy skończyły mi się wymówki. No i chyba to ostatni dzwonek na tak skomplikowane nauki bo niespokojne czasy zbliżają się wielkimi krokami ;) W okolicach świąt postanowiłam spróbować jeszcze raz. Ten ostatni. Uwierzcie mi nie podejrzewałam się o tak bogaty zasób słownictwa, którego tu zacytować nie mogę :) Dziergałam, prułam i klęłam w kółko chyba setki razy. Przeczytałam cały internet w poszukiwaniu wskazówek i jakichś magicznych trików, które mogłyby mi ułatwić pracę. Ok, tutoriale bardzo czytelne, wszystko pokazane ze szczegółami, tylko ja ciągle nie mogłam znaleźć tego czegoś. I w końcu dotarło. I już wiem, że ze mnie to ten gatunek, który do wszystkiego musi dojść sam. Dopóki sama nie ogarnę sposobu mogę czytać i próbować w kółko bez większych rezultatów. Jak już w końcu odkryłam, że szydełko trzyma się w określony sposób, a nitkę trzeba czasem popuścić zaczęło wychodzić :) 
Na razie pracuję na koralikach w rozmiarze 8/0 i kordonku, ale z efektów nauki jestem całkiem zadowolona :) Nie są to co prawda piękne sznury z bogatymi wzorami, ale dla takiego świeżaka jak ja to i tak wyczyn :) Ciągle eksperymentuję z kolorami i rodzajem koralików.  Porwałam się nawet na dwa próbne lariaty :) Okazało się, że machanie szydełkiem to ostatnio mój ulubiony sposób na relaks i odpoczynek od sutaszu :) Poniżej zdjęcia kilku prac, myślę, że nie ma się czego wstydzić :)
























Przede mną jeszcze dużo pracy i eksperymentów, ale myślę, że w końcu uda mi się odkryć mój własny sposób na sznur idealny :) Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Śliczne początki, zwłaszcza szary lariat i tęczowy naszyjnik :) Też podchodziłam do tych sznurów jak pies do jeża, a jak już w końcu załapałam co i jak, to nie mogłam się nadziwić, że tyle mi to zajęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ja też ostatecznie czuję się trochę głupio, że taka jestem oporna na szydełkową wiedzę ;)

      Usuń
  2. Kochana piękne prace. Sznury robię od 2011 roku i ostatnio odkryłam nici do dżinsu i szydełko z rączką i inne rzeczy więc trzymam kciuki i zostaje obserwować jak ci idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i zapraszam do odwiedzin :) myślę, że nie tylko sznury będą w stanie Cię zainteresować :)

      Usuń
  3. No nie ma się czego wstydzić a nawet powiem jest ślicznie nieźle machasz tym szydełkiem lariaty są uroczo śliczne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Technika na pewno nie łatwa i dla Tych co lubią pracę z drobiazgami :) Brawo, że w końcu się udało, bo prace wyszły super! W ostatnich sznurach się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) na pewno można poćwiczyć cierpliwość :)

      Usuń
  5. Dziewczyno jesteś bardzo bardzo utalentowana, pamiętaj o tym :) Jak to mówią dla chcącego nie ma nic trudnego :) Moje zmagania ze sznurami też trwały długo choć z szydełkiem byłam za pan brat :) A efekty Twoich prac są oszałamiające, prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się zarumieniłam :) nie wiem czy taka utalentowana, ale na pewno uparta :) nie ma rzeczy niemożliwych :) cieszę się, że podoba i dziękuję za wsparcie ;)

      Usuń
  6. Super :) I bransoletki i naszyjniki i lariaty ... Uważaj Kochana, sznury wciągają ... I rzeczywiście są wspaniałym odpoczynkiem od sutaszu :) Dziergaj więc na zdrowie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam już pierwsze objawy nałogu :) ale nie zamierzam się leczyć ;)

      Usuń
  7. no super :) bardzo fajne początki :) mnie było trochę prościej zabrać się za sznury, bo umiałam już dziergać, ale mimo to zanim wzięłam koraliki na warsztat zeszło trochę czasu, bo się bałam :) a tymczasem nie taki diabeł straszny :) polecam też popróbować sznurów tureckich - moim zdaniem robi się je szybciej i łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) do tureckich też się przymierzam :)

      Usuń
  8. Nie powiedziałabym, że to początki twojej sznurkowej przygody, wszystko wyszło cudownie i jestem pełna podziwu! :) Nie umiem wybrać, co mi się podoba najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początkujące prace to one nie wyglądają, swietnie jest juz teraz a co dopiero bedzie jak sie sprawisz??? Szydełko lubię ale bez koralików:):):)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty