Będę śniła...

Nowy Rok, nowe plany, nowe nadzieje... I jeszcze kilka utartych szlagierów powtarzanych co roku. Każdy z nas pragnie by wraz z nadejściem "nowego" czasu, coś się w jego życiu odmieniło. Jedni rzucają palenie, jeszcze inni zrzucają zbędne kilogramy. Nie palę, więc nie mam tego problemu, zrzucić parę kilo by się przydało, jednak najbardziej chciałabym żeby w moim życiu zagościł długo oczekiwany spokój. Żebym potrafiła w końcu zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Myślę, że dotarłam do przełomowego momentu w moim życiu, że zgromadziłam wystarczająco siły i doświadczenia, żeby w końcu postawić na siebie- to jedyna inwestycja, która może przynieść mi jakiekolwiek korzyści, teraz to wiem. Zamiast obracać się w koszmarach innych ludzi, czas wyśnić swoją własną baśń :)
I właśnie w klimacie baśniowym powstała poniższa bransoletka. W ukochanych przeze mnie zieleniach, nie do końca standardowa i symetryczna. Dokładnie taka, jaka miała być :) Zielonym kryształkom towarzyszą dość ciekawe Fire Polish w kolorze Saturated Mushroom, które w świetle dziennym zbliżone są do koloru khaki, a wieczorem robią się jakby brązowe :) Bardzo podoba mi się to przejście :)


























W Nowym Roku życzę Wam przede wszystkim odwagi i siły do spełniania własnych marzeń, motywacji do ciągłego rozwoju i wiary, że wszystko może się zdarzyć... :)

Komentarze

  1. Bransoleta jest rewelacyjna, coraz bardziej przyciąga mnie ten rodzaj twórczości. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) A sutasz polecam :)

      Usuń
  2. Tak jak i bransoletka podoba mi się co napisałaś, każdy choćby mimowolnie ma jakieś podsumowania i snuje plany, trzeba wierzyć w swoje możliwości!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty