Niebieski wisiorek

Takie maleństwa niezwykle rzadko wychodzą spod moich rąk. Bez konkretnej przyczyny, po prostu kiedy zabieram się do pracy, to szyte przedmioty jakoś tak same rozrastają się w błyskawicznym tempie :) Zamysł był na bransoletkę, ale stwierdziłam, że ten konkretny kolor chyba lepiej sprawdzi się w wisiorku. Forma nie jest jakoś szczególnie skomplikowana, ale podoba mi się w swojej delikatności i naprawdę dobrze prezentuje się na cienkim srebrnym łańcuszku.














Komentarze

  1. A ja myślałam, że to broszka :) Ale wisiorek też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właściwie to można zrobić 2 w 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to już nie potrafię robić małych rzeczy :( a Twój naszyjnik jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ja też wolę większe formy, a te maleństwa to takie wypadki przy pracy :P

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Prześliczny wisiorek i w dodatku moje ulubione kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny :) Uwielbiam niebieskości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło czytać, że się podoba :)

      Usuń
  6. Piękny. Bardzo ciekawy efekt daje ten dwukolorowy sznurek. Uwielbiam niebieskości a barwa tych koralików jest taka głęboka i urzekająca.
    Bardzo fajnie wymyśliłaś też mocowanie. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bardzo lubię takie ciekawostki :)

      Usuń
  7. Głęboki kolor, i pewnie pięknie wygląda na szyi

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty